czwartek, 30 lipca 2015

wytęskniona Rose


na prośbę Porcelanowej Ewy pokazuje się wymarzona, 
wyśniona i długo naczekana ciemnoskóra ślicznotka 
w rozmiarze XXL - niesamowicie urocza Rose, znana 
szerzej jako mama Morton z musicalu "Chicago"


 

 

 

 

 

 

 

 

 


 
  

 

 

...i sam jakże wdzięczny pysiałek... 

 


dziękuję Ci, AniuRozello ♥

  

24 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. dziękuję - od pierwszego Jej ujrzenia -
      minęły dwa lata - warto było czekać ♥

      Usuń
  2. Piękna, takiej jeszcze nie widziałam ! Czy strój jest oryginalny czy to dzieło Twoich rąk ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. strój oryginalny, choć niepełny - inną razą w sesji
      wystąpią jeszcze wachlarz z piór oraz bijou :)

      Usuń
  3. To cudna, elegancka Dama, przez duże D! Wszystko mi się w niej podoba! Jest kapitalna! Nie szczędź nam kolejnych zdjęć z jej udziałem, bardzo chętnie je obejrzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. stanie się wedle Twego życzenia :D

      Usuń
  4. Niesamowita lala w niesamowitej kreacji!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, niesamowita panienka, to fakt ;D
      a kreacja jeszcze mignie kolejną razą...

      Usuń
    2. Ona jest naprawdę niesamowita do nieskończoności:) Chętnie bym jakąś jej krajankę ugościła w Niewielkim Wymiarze:))

      Usuń
    3. dla takiej pięknotki musiałabyś nieco
      wyjść poza Niewielki Wymiar - ciut
      swe lalkowe włości poszerzyć :)

      Usuń
  5. Nooo...! Nie powiem nic 'zułego' jest piękna :D
    GRATULUJĘ :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, dziękuję - a butki to dla Cię tak wyeksponowane ;P

      Usuń
  6. Widziałam ją na żywo, przed paru laty, bodajże na dorocznym zjeździe Kolekcjonerów, chyba właśnie u Ani, a już na pewno na jej blogu wiłam się w zachwycie. Piękna od A do Zet. Figura, twarz, bizantyjskie detale i koloryt. Super, że ją masz - będę mogła znowu pomacać! ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...a nawet do Ż - żet jak ŻAR ♥
      jak tylko będziesz w któryś week-end w stolicy -
      daj znać, to się umówimy i przyjdę m.in.z Rose

      Usuń
  7. Jest przepiękna! Gratuluję tak cudnej zdobyczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję - rzeczywiście JEST cudna!

      Usuń
  8. Również widziałam ją na żywo :) i to właśnie u AniRozelli! Według mnie to najładniejsza lalka Tonnera w rozmiarze XXL.
    Lalka jest przepiękna, ubrana w bogaty strój, który został świetnie odtworzony zgodnie z filmową rolą! Uwielbiam ten musical więc zwróciłam na to uwagę :)
    Pokazuj dziewczę częściej bo jestem niezwykle ciekawa Twojego pomysłu i stylizacji tej pięknej lalki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. najpiękniejsza - z pewnością ;D
      aczkolwiek ogromnie interesująca dla mnie też jest XXL Emme -
      zwłaszcza w wersji z torbą i żakietem w tęczowe motylki!

      musicale kocham - a "Chicago" znam i z Zeta-Jones i z naszego
      polskiego podwórka - z rewelacyjną Hanną Śleszyńską :)))

      Usuń
  9. Rose rzeczywiście prześliczna.
    Na moim "porcelanowym" blogu (http://selene13.pinger.pl/) mam Roxie z tego samego musicalu. jest też śliczna, ale daleko jej do Rose.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. każda jest po prostu ciekawa w swoim typie :)

      Usuń
  10. Inko, ona jest po prostu piękna. Kobieca i ponętna. Sama mam trochę więcej kilogramów niż powinnam, dlatego tak lubię takie lalki. Zachwyca mnie i jakbyś kiedyś miała ją sprzedawać, to proszę o pierwsze miejsce w kolejce!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rose jest dla mnie obłędna wręcz!
      cieszę się, że i tobie przypadła
      do gustu - poluję jeszcze na Emmę,
      jasnowłosa to dopiero pulchna Pani,
      urzekająca każdym gramem winylu :D

      Usuń