wiedząc o wielkiej miłości Zbieraczki do tonnerkowych Istot
rozglądałam się tu i tam za jakimiś niedrogimi a ujmującymi
serce i oczy panienkami - jakiś czas temu u Gackowej samotną
główkę dojrzałam, z Gackową się spotkałam, do domu wraz z
uroczym dla mnie klonikiem Liccy - w ślicznym pudełku
pogłowie przytargałam...
potem byłam już bez pomysłu - gdzie i jak dorwać ciało, coby
główce w pudle życie się nie dłużyło zbytnio - jak dobrze, że o
kłopocie przebąknęłam Zurineczce - nieoczekiwanie napisała
mi sms-a, że ciałko już zaklepane i lada dzionek przybędzie!!!
a wczoraj prosto z kwiaciarni "Secesja" Zuri przywiozła
moc piękności (to temat na inne posty, na innym blogu)
ale co najważniejsze - połączyła główkę z ciałem!!!
dziękuję Wam Dziewczęta, z całego serca!!!
dziękuję, Agatko! dziękuję Agnieszko!
ciałko fajne, główka cudna - oto Ruda już nie próbna!
Ruda w rajstopkach od Zuri,
w rękawiczce mej Córy :)
jeszcze wystąpi nie raz, nim
pojedzie do Dziwaczkowa :)